Fosfor jest niezbędny do życia – potrzebują go wszystkie organizmy żywe. Mimo że występuje w glebach, jest dość rzadkim pierwiastkiem na Ziemi i nie zawsze jest dostępny w postaci umożliwiającej roślinom jego wchłanianie. Branża nawozowa produkuje łatwo rozpuszczalny fosfor, ale wykorzystuje przy tym fosforyt – niezastępowalny surowiec, którego dostępność jest ograniczona.
Kiedy po 1950 r. stosowanie środków chemicznych w rolnictwie stało się powszechne na całym świecie, doszło do gwałtownego wzrostu wydobycia fosforytu. Dzisiaj jest to jedna z najintensywniej wydobywanych substancji na Ziemi – roczne wydobycie przekracza 200 mln ton, dziesięciokrotnie więcej niż w przypadku miedzi. Przez prawie pół wieku fosforyt i nawozy traktowano jako tani towar masowy, zanim stały się one zasobem strategicznym wskutek gwałtownego wzrostu cen nawozów w latach 2007–2012. Niektórzy naukowcy i naukowczynie szacowali wówczas, że świat wkrótce osiągnie szczyt produkcji fosforu i zacznie ona maleć. Od tamtej pory szereg badaczy i badaczek podważyło te przypuszczenia. Oczekuje się, że złóż fosforytu wystarczy przynajmniej na kilkaset lat, ale pod względem geograficznym jego występowanie koncentruje się przede wszystkim na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Niemal 70% światowych złóż fosforytu znajduje się w Maroku, które wydobywa go również na Saharze Zachodniej. Kolejne 10% posiadają Algieria, Egipt i Tunezja. Dalsze istotne złoża znajdują się w Chinach i Rosji.
Mimo że Stany Zjednoczone mają zaledwie 1% globalnych złóż fosforytu, dominowały w branży w XX wieku. Były największym i najbardziej zaawansowanym technologicznie producentem, kontrolując wytwarzanie nawozów i handel nimi. Następnie wskutek serii fuzji i przejęć branża fosforanowa w Ameryce Północnej ograniczyła się jedynie do dwóch dużych przedsiębiorstw – Mosaic i Nutrien, z głównymi siedzibami w USA i Kanadzie. Ta duża koncentracja na rynku daje im olbrzymie możliwości w zakresie ustalania cen, co naraża gospodarstwa rolne, w szczególności te na Globalnym Południu, na ich wahania. Mając siedzibę na Florydzie Środkowej tuż obok wielkich złóż fosforytu i prowadząc działalność na dużą skalę w Peru, Brazylii i Arabii Saudyjskiej, sam tylko Mosaic kontroluje 13% globalnego rynku fosforanów. Od lat dziewięćdziesiątych XX wieku dominację Ameryki Północnej zaczęły coraz bardziej podważać przedsiębiorstwa z gospodarek wschodzących, będące własnością państwa lub znajdujące się pod jego kontrolą. Chińska branża fosforanowa składa się z różnych spółek, w tym Yuntianhua Group, która formalnie jest prywatna, ale podlega istotnym wpływom ze strony państwa. Chiny odpowiadają za niemal połowę globalnego wydobycia fosforytu i przetwarzają go w całości w kraju na potrzeby produkcji nawozów. Choć eksportują część produkcji, koncentrują się na rynku wewnętrznym, co dodatkowo nasilają bariery handlowe ustanowione w okresie wzrostu cen. W Maroku branżę dominuje przedsiębiorstwo państwowe OCP Group, odpowiadając za ponad jedną trzecią światowego eksportu fosforytu. Malejąca dominacja przedsiębiorstw z Ameryki Północnej wynika z czynników geologicznych i bardziej kosztownych regulacji w obszarze ochrony środowiska. Każda tona nawozu fosforowego wiąże się z wytworzeniem pięciu ton fosfogipsu – toksycznego i lekko radioaktywnego produktu ubocznego. W USA fosfogips trzeba przechowywać na ogromnych składowiskach, podczas gdy w innych krajach takich jak Maroko można go wyrzucać do morza. Większość fosforytu wydobywa się w kopalniach odkrywkowych, co prowadzi do znacznych zmian w użytkowaniu gruntów i wywołuje konflikty.
Mimo że złoża fosforytu nie są nieograniczone, ilość samego fosforu jako pierwiastka na Ziemi się nie zmniejsza. Większość fosforu pochodzącego z wydobycia trafia ostatecznie do zbiorników wodnych wskutek utraty składników odżywczych w łańcuchu wartości nawozów i erozji gleby, a także poprzez kanalizację. W ekosystemach wodnych pierwiastek ten przyczynia się do nadmiernego wzrostu glonów, co skutkuje z kolei powstawaniem martwych stref w dużej mierze pozbawionych życia morskiego. Granicę planetarną dotyczącą fosforu przekroczono już na tyle, że środowisko nie jest w stanie się samodzielnie regulować.
Recykling fosforu pomaga rozwiązać podwójny problem związany z ograniczeniem zasobów i zanieczyszczeniem wód. W wielu europejskich miastach fosfor pozyskuje się z odpadów spożywczych w dużych kompostowniach, ale średnio udaje się odzyskać jedynie 30% wszystkich odpadów organicznych. Ostatnie wysiłki w obszarze recyklingu skupiały się na odchodach ludzkich. Na przykład w Niemczech recykling fosforu w samorządowych oczyszczalniach ścieków będzie obowiązkowy od 2029 r. Podejście to skupia się jednak wyłącznie na odzyskiwaniu fosforu z istniejących systemów kanalizacyjnych, podczas gdy inne składniki odżywcze jak na przykład azot są pomijane. Bardziej kompleksowe metody znajdują zastosowanie w projekcie urbanistycznym Saint-Vincent-de-Paul w sercu Paryża. Zaplanowano tam używanie toalet, które oddzielają mocz od odpadów stałych przy zastosowaniu oszczędzających wodę systemów spłukiwania. Pozyskany w ten sposób mocz będzie przetwarzany na nawóz i wykorzystywany do nawożenia zieleni miejskiej.
Często pomijanym źródłem fosforu są kości. Tymczasem mają one najwyższe stężenie fosforu spośród wszystkich materiałów organicznych. W UE co roku wyrzuca się ponad 4 miliony ton kości zwierzęcych, co przekłada się na 294 000 ton fosforu, czyli jedną trzecią całkowitego zapotrzebowania wspólnoty. Temat recyklingu kości zwierzęcych w przeciwieństwie do recyklingu odchodów ludzkich nie był jednak dotychczas poruszany na arenie politycznej.
Problemem fosforu należy się zająć w odniesieniu nie tylko do innowacji technologicznych, ale również zmian społecznych. Dieta roślinna wymaga mniejszego wykorzystania gruntów, a tym samym zmniejsza łączny popyt na uprawy i nawozy. Techniki agroekologiczne nie uzależniają gospodarstwa od nawozów mineralnych, ponieważ zakładają stosowanie zamiast nich nawozów ze źródeł organicznych w celu poprawy stanu zdrowia gleb i ich żyzności. Co więcej, wykorzystywanie ekologicznego obornika sprzyja nie tylko bioróżnorodności nad ziemią, ale też mikroorganizmom w samej glebie, co sprawia, że fosfor jest łatwiej dostępny dla roślin.
Ten artykuł pojawił się pierwotnie na stronie: eu.boell.org